Archiwum Polityki

Niskie loty

Dla wielu linii lotniczych ta zima ma być ostatnią. Uratować je może tylko przejęcie przez któregoś z potentatów. Pasażerowie już odczuwają skutki kryzysu – rosną ceny biletów, a część połączeń znika.

Jeśli wierzyć raportom i wypowiedziom prezesów, to na rynku lotniczym już niedługo będzie prawdziwa rzeź. Według brytyjskiej firmy doradczej Blue Oar tej zimy może nie przetrwać nawet 50 europejskich linii. Czarny scenariusz kreśli także szef British Airways Willie Walsh. Jego zdaniem do najbliższych świąt Bożego Narodzenia z rynku zniknie blisko 30 przewoźników. Najbardziej kontrowersyjne i dosadne są, jak zwykle, wypowiedzi Michaela O’Leary, szefa Ryanaira. Twierdzi, że w Europie pozostanie raptem pięć najsilniejszych linii.

Polityka 42.2008 (2676) z dnia 18.10.2008; Rynek; s. 50