Archiwum Polityki

Nerwy bez przerwy

Wakacje: pora na odreagowanie stresów. Na ucieczkę od problemów codzienności, a przede wszystkim od roboty. To tam codziennie stajemy wobec sytuacji, które wydają nam się zagrożeniem. To tam raz po raz serce łomocze, dłonie pocą się, w skroniach pulsuje krew. Nasz organizm - jak organizm każdej żywej istoty - wobec zagrożenia przygotowuje się do walki lub ucieczki. Tyle że człowiek nie zawsze walczy, nie ucieka, dusi w sobie tego robala i przypłaca to zawałem, nadciśnieniem, wrzodem żołądka. Ze statystyk medycznych i psychologicznych obserwacji wynika, że Polacy są społeczeństwem bardzo zestresowanym i kiepsko sobie ze stresami radzącym. Nawet podczas urlopów robimy bardzo wiele, by, zamiast od stresów uciec, nabawić się dodatkowych.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat stosunek Polaków do pracy musiał zmienić się radykalnie. Na jednym biegunie znaleźli się ci, dla których poszukiwanie pracy stało się treścią życia. Na drugim - szczęśliwcy, którzy znaleźli dobre, intratne zajęcie, ale w zamian musieli oddać robocie cały swój czas, intelekt, zdolności. Spostrzegli, że praca nie jest już tylko koniecznym dodatkiem do życia, lecz szczelnie je wypełnia. W środku - cała reszta, która ma być - wedle wymagań współczesności - profesjonalna, ofensywna, wydajna, konkurencyjna.

Polityka 31.1998 (2152) z dnia 01.08.1998; Raport; s. 3