Archiwum Polityki

Wyjechać z cudzoziemcem

Kończące się turystyczne lato dla wielu polskich biur podróży będzie ostatnim, w którym wystąpią w roli tour-operatorów, czyli biur organizujących wyjazdy. Niebawem większości przyjdzie handlować jedynie podróżami przygotowanymi przez 8-10 dużych biur, głównie tych z kapitałem zagranicznym, sprzedawać bilety i ubezpieczenia oraz ewentualnie organizować najmniej ryzykowne imprezy, z tzw. dojazdem własnym. Wiele biur zapewne zbankrutuje.

Wystarczy przejść się dziś w Warszawie ulicą Marszałkowską, przy której jest ok. 15 biur podróży, aby po widoku witryn zaklejonych plakatami z ofertą wyjazdów "last minute" zorientować się, jak wielkie są kłopoty ze sprzedażą tegorocznej oferty. Właściciele wszystkich biur podróży w zasadzie mówią to samo: wycieczek i wczasów sprzedaliśmy więcej niż przed rokiem, ale mniej niż zarezerwowaliśmy miejsc w samolotach i hotelach. Mogą być tu straty. Mało kto przewidywał aż taką ekspansję biur z obcym kapitałem.

Polityka 37.1998 (2158) z dnia 12.09.1998; Społeczeństwo; s. 68