Archiwum Polityki

Harcerze Allaha

Rodzinny dom Haszema Mahamida, Araba, posła izraelskiej partii komunistycznej do parlamentu, stoi w górnej części miasteczka Um-el-Fahm w połowie drogi z Tel Awiwu do Nazaretu. Z dachu widać jak na dłoni plątaninę wąskich uliczek i zlepek szarych, nieotynkowanych domostw, zbudowanych w czasach, gdy osły i wielbłądy były jeszcze królami dróg. A z samego centrum tej szarej, kamiennej plamy wyrasta potężna budowla nowego meczetu, błyszczącą kopułą i smukłym minaretem drażniąca poczucie estetyki posła Mahamida.

Nic bardziej od tego meczetu nie symbolizuje politycznej porażki Mahamida i nic tak nie zagłusza propagandowej tuby tutejszej lewicy jak zawodzenie muezzina, który pięć razy dziennie wzywa wiernych do modlitwy. Przez wiele lat zasiadał Haszem Mahamid w fotelu burmistrza, a Um-el-Fahm uważane było za bastion partii komunistycznej. Przez wiele lat gromił z mównicy w Knesecie kolejne rządy syjonistów za zaniedbywanie jego miasteczka, za okrawanie budżetów municypalnych, za dyskryminowanie mniejszości arabskiej w Izraelu.

Polityka 39.1998 (2160) z dnia 26.09.1998; Świat; s. 44