Archiwum Polityki

Bez krawatów

Od czasu, kiedy puczyści przetrzymywali tu w sierpniu 1991 w areszcie domowym Michaiła Gorbaczowa, dom wypoczynkowy Zaria na Krymie, znany bardziej jako "dacza Gorbaczowa w Forosie", cieszy się niedobrą sławą. Prezydent Ukrainy Leonid Kuczma, chociaż jest pragmatykiem wolnym od przesądów, na wszelki wypadek wybrał sobie na krymską rezydencję pensjonat oddalony o kilka kilometrów w stronę Jałty. I tam spotkał się z głową państwa polskiego.

Na popołudniowe rozmowy z Aleksandrem Kwaśniewskim Leonid Kuczma przybył ubrany w ciemny garnitur. Na widok polskiego prezydenta w białych spodniach i płóciennej koszuli Kuczma zdjął krawat i oddał go ochronie. Ten gest z krawatem oraz szeroki uścisk miały symbolizować nie tylko bezpośredni, nieformalny charakter piątego już w tym roku spotkania prezydentów Polski i Ukrainy, ale i tę szczególną atmosferę zaufania i zrozumienia, jaka cechuje stosunki między dobrze znającymi się przyjaciółmi.

Polityka 41.1998 (2162) z dnia 10.10.1998; Świat; s. 40