Archiwum Polityki

Chip w mojej walizce

Nie zawsze jednak było tak jak w przypadku AT&T, której urzędowy monopol na telefonię odebrała ta sama władza, która go kiedyś nadała. Administracja interweniowała także w sprawie wielkich kompanii naftowych, które nigdy nie miały monopolu ustawowego. Uważam, że podobnie jak władza administracji, także i władza wielkich prywatnych firm powinna podlegać kontroli i ograniczeniu - jeśli uzyskują one nadmierną pozycję w gospodarce czy w życiu społecznym.

Od napisania pierwszych rozdziałów prezentowanej właśnie polskim czytelnikom książki "Wersja 2.0" minęły już prawie dwa lata. W Internecie to niemal epoka. Co uważa pani za największą zmianę od wiosny 1997 r.?

Książka jest ciągle aktualna. Omawia tendencje i zjawiska, które wtedy się dopiero rysowały, a które albo są ważne do dziś, albo już pojawiły się obiecujące perspektywy ich rozwiązania. Tak stało się np. z filtrowaniem niepożądanych treści Internetu i blokowaniem niechcianych przesyłek poczty elektronicznej.

Polityka 16.1999 (2189) z dnia 17.04.1999; Społeczeństwo; s. 89
Reklama