Archiwum Polityki

Odłamki w szampanie

Najpierw święto popsuła wojna w Kosowie. A tuż przed obchodami - strzelanina w szkole w Littleton, w Kolorado, w której zginęło 15 uczniów. Od tego wydarzenia zaczynały się wszystkie dzienniki TV i wielogodzinne relacje na żywo, ociekające krwią. W przerwach pokazywano zniszczone budynki telewizji w Belgradzie. A w tle dziewiętnastu przywódców NATO, w rytm marsza, ściskało sobie dłonie.

Z przygotowanego parę miesięcy temu programu uroczystości w Waszyngtonie przez ostatnie dwa tygodnie gospodarze skreślali punkt po punkcie. Usunęli paradę samolotów nad miastem, smokingi do wieczornej gali, wielki piknik przy głównej Constitution Avenue, ognie sztuczne, występy Celine Dion i Barbry Streisand oraz pamiątkowy znaczek pocztowy z gołąbkiem pokoju. A w ostatnim odruchu skreślili uroczystą fotografię rozszerzonej rodziny NATO przed budynkiem Mellon Auditorium (gdzie przed półwieczem historia Sojuszu się zaczęła).

Polityka 18.1999 (2191) z dnia 01.05.1999; Wydarzenia; s. 15