Archiwum Polityki

Każdy w swoim kloszu

Przez wieki istotą teatru był spektakularny konflikt dramatyczny: ostre starcie wyrazistych, aktywnych, wielowymiarowych postaci, ich dynamiczne zmagania bądź ze sobą nawzajem, bądź z zastaną sytuacją. Współczesna dramaturgia tymczasem nie od dziś kocha się w antybohaterach: w pasywnych introwertykach, przegrywających bitwy nie tylko z wrogami i przeciwnościami losu, ale także z samymi sobą. Czy w tym wyraża się kwintesencja naszych czasów, którym teatr chciałby podsuwać lustro - czy może raczej zwierciadło ma skazę, zdającą się niebezpiecznie pogłębiać?

W teatrach wrocławskich - ich twórcza ry walizacja podgrzeje, już to widać, mocno wystudzone życie sceniczne kraju - sezon rozpoczął się mocnym akcentem na współczesność. Krystian Lupa w Polskim i Piotr Tomaszuk we Współczesnym wzięli na warsztat sztuki pisarzy nie najlepiej jeszcze znanych w Polsce, ale w repertuarach europejskich teatrów lokujących się na wysokich miejscach. Szwed Lars Norén to dziś najwyżej ceniony dramatopisarz skandynawski, sukcesor Strindberga i Ibsena. Austriak Werner Schwab, kiedyś odrzucony, stał się po przedwczesnej śmierci na początku lat dziewięćdziesiątych autorem prawdziwie kultowym.

Polityka 41.1999 (2214) z dnia 09.10.1999; Kultura; s. 50