Archiwum Polityki

Yeti na rewirze

Jest najważniejszym dzieckiem reformy policyjnej. Opisywany w dziesiątkach policyjnych konspektów, planów i raportów. Dzielnicowy: podstawowe ogniwo prewencji, naturalny łącznik ze społeczeństwem, koordynator, inspirator, gospodarz, swojak. Immanentny element społeczności, chluba policji, znak jej nowej jakości. Tyle że go nie ma.

Na dzielnicowego jest ogromne zapotrzebowanie społeczne, jednak na razie jest on bytem wirtualnym. W Polsce mamy ich prawie 10 tys. To o połowę za mało. Trzy czwarte Polaków nie zna swojego dzielnicowego. Jak to ujmuje branżowy tygodnik "Gazeta Policyjna", dzielnicowy jest jak yeti; każdy o nim słyszał, ale nikt nie widział.

Młodszy inspektor dr Janusz Fiebig, dyrektor Instytutu Służby Prewencyjnej Wyższej Szkoły Policyjnej w Szczytnie, też nie zna swojego dzielnicowego.

Polityka 42.1999 (2215) z dnia 16.10.1999; Kraj; s. 24