Archiwum Polityki

Kościół prorządowy

Kościół katolicki znalazł się w trudnej moralnie i politycznie sytuacji. Chcąc pozostać blisko ziemskich spraw swoich wiernych, z których wielu podpisuje się pod hasłami protestów społecznych, powinien krytykować gabinet Jerzego Buzka. Z drugiej strony jednak jest to przecież rząd prawicowy, wobec którego jedyną alternatywą pozostaje władza SLD. Dlatego biskupi starają się balansować między racjami rządzących i niezadowolonych. Wyraźnie częściej jednak przebywają w pobliżu władzy.

Hierarchia kościelna generalnie poparła reformy gabinetu Buzka. Abp Tadeusz Gocłowski wyraził to wprost: "Dzisiejsza sytuacja wynikająca z przeprowadzanych reform jest dokuczliwa, ale trzeba porządkować państwo". Osobno poparł przebudowę służby zdrowia, stwierdził, że była konieczna, "i choć jest trudna, nie można jej było odkładać w nieskończoność, jak robiły to poprzednie ekipy rządowe". Za reformą oświaty opowiedział się z kolei wyraźnie prymas Józef Glemp: "Reforma oświatowa jest potrzebna i nie można wciąż narzekać, że nie ma na nią pieniędzy".

Polityka 42.1999 (2215) z dnia 16.10.1999; Kraj; s. 34