Archiwum Polityki

Imperium prosperuje

Cykl książkowy "Gwiezdnych wojen", pisany przez różnych autorów, liczy już sobie z pięćdziesiąt sztuk; do tego dochodzą albumy, przewodniki, encyklopedie, leksykony. To już cała rzeczywistość, w której można zginąć. Ukazała się właśnie powieść "Mroczne widmo", będąca fabularyzacją scenariusza pierwszej części "Gwiezdnych wojen". Autorem jest Terry Brooks, zdolny autor średniej klasy fantasy, znany w Polsce z cyklu "Shannara".

Z punktu widzenia fantastyki naukowej "Mroczne widmo" (i cała reszta "Gwiezdnych wojen") należy do podgatunku, który bywa określany jako science fantasy, a polega na pomieszaniu elementów magicznych (owa Moc rycerzy Jedi) z techniką rakietową, laserami, podróżami kosmicznymi, innoplanetarnymi formami życia itp. Z fantastyką - poza tematem - ma też to dzieło inną wspólną cechę: zamiłowanie do sequeli i prequeli, czyli części następujących i poprzedzających główny zrąb opowieści, od którego wszystko się zaczęło.

Polityka 44.1999 (2217) z dnia 30.10.1999; Kultura; s. 60