Archiwum Polityki

Bunt syna rzeźnika

Szef niemieckiej dyplomacji Joshka Fischer zdradził. Zdradził tę polityczną elitę, która zapatrzona w Helmuta Kohla uważała, że wiarygodny mąż stanu musi mieć swoje kilogramy. Fischer odkąd podjął z nimi walkę, zaczął odnosić same sukcesy - i polityczne, i osobiste. O walce tej napisał książkę, która stała się nad Renem bestsellerem.

Przesadą byłoby stwierdzenie, że prezencja winna być podstawowym atutem męża stanu; że ważniejsze od tego, co mówi, jest to, jak wygląda. Ale często teza ta znajduje potwierdzenie na scenie politycznej. Weźmy choćby byłego wiceprezydenta USA Dana Quayle´a. Wszystko było dobrze, póki ów polityk stał milcząco w cieniu swego zwierzchnika i ze wzruszeniem w oku spoglądał w przyszłość. Problemy zaczynały się, gdy zaczynał mówić, a jeszcze większe, gdy - w towarzystwie kamer - uczył dzieci poprawnej (według niego) angielszczyzny.

Polityka 49.1999 (2222) z dnia 04.12.1999; Świat; s. 86