Archiwum Polityki

Co to za lato?

Sierpień spokojny i nieco chłodniejszy od średniej, wrzesień brzydki, za to październik ciepły i słoneczny. Takiej pogody możemy spodziewać się w Polsce.

Rozkaprysiła nas pogoda ostatnimi czasy: lato 2003 r. było skwarne i słoneczne, jeszcze gorętsze zdarzyło się rok wcześniej. Właściwie cała poprzednia dekada była dla nas łaskawa. Nie dziwi więc, że szybko przywykliśmy do lepszego i podświadomie oczekiwaliśmy i w tym roku śródziemnomorskiego lata.

Zimny i deszczowy tegoroczny maj, a po nim chłodny czerwiec przywołały nas do rzeczywistości i uprzytomniły wszystkim, gdzie leży nasz kraj. Zdesperowani słabym sezonem właściciele kwater bodaj po raz pierwszy publicznie oskarżali media o to, że przesadzają w pogodowym czarnowidztwie, tworząc wrażenie, że wszędzie lato jest do kitu.

Polityka 31.2004 (2463) z dnia 31.07.2004; Kraj; s. 28
Reklama