Archiwum Polityki

Diabeł w kominie

Szef państwowej Grupy Lotos Paweł Olechnowicz zarabia 14 tys. zł, bo więcej nie może; jego kolega z Orlenu Zbigniew Wróbel – co najmniej 230 tys., bo ta spółka formalnie ma statut firmy prywatnej. To jeden z absurdów słynnej ustawy kominowej. Wszystkim ona doskwiera – i wszyscy boją się ją ruszyć.

Prasa spekuluje, jak wysoką odprawę otrzyma odchodzący prezes PKN Orlen Zbigniew Wróbel: milion złotych? Dwa miliony? Niektórzy twierdzą, że odprawa może dojść nawet do trzech. Wszystko zależy od tego, jakie zapisy znalazły się w jego kontrakcie.

Odprawa jest ważnym elementem systemu wynagradzania szefów prywatnych firm. Pozwala im na miękkie lądowanie po utracie prezesowskiego fotela, dlatego zwana jest często złotym spadochronem. Informacji na temat spadochronu prezesa Wróbla nie uzyskamy drogą oficjalną.

Polityka 30.2004 (2462) z dnia 24.07.2004; Kraj; s. 31
Reklama