Archiwum Polityki

Kalosze z gwizdkami

Porównanie poziomu sędziowania mistrzostw świata w 2002 r. z tym podczas Euro 2004 wypada zdecydowanie na korzyść zakończonego właśnie turnieju w Portugalii. Nie zmienia to faktu, że sędziowanie pozostaje problemem futbolu. Jedna błędna decyzja arbitra może przesądzić o losach meczu.

Oceniający po ćwierćfinałach poziom sędziowania w finałach Euro prezes PZPN, w latach dziewięćdziesiątych sędzia międzynarodowy, Michał Listkiewicz był pełen uznania dla arbitrów. – Gwiżdżą dobrze. Zdarzają się błędy, ale tych rażących nie ma wiele. Ten największy zdarzył się w meczu Portugalia–Rosja, gdy za rzekome dotknięcie piłki ręką poza polem karnym sędzia wyrzucił z boiska rosyjskiego bramkarza Owczinnikowa. Na usprawiedliwienie arbitra można tylko dodać, że dopiero kolejne powtórki telewizyjne pokazały, że zagrania ręką nie było.

Polityka 28.2004 (2460) z dnia 10.07.2004; Społeczeństwo; s. 90
Reklama