Archiwum Polityki

Tak się kopie w Europie

Turniej Euro 2004 ruszył równolegle z eurowyborami, ale z góry było wiadomo, że to bardzo nierówny pojedynek. Duch Europy przeniósł się na boiska Portugalii.

Kto by się przejmował wyborami w przededniu meczu Anglii z Francją. Wybory europejskie połączono w Anglii z lokalnymi, które zakończyły się klęską rządzącej Partii Pracy. Na szczęście dla laburzystów cała Anglia myślami była w Portugalii i nikt nie miał głowy do znęcania się nad Tonym Blairem – i tak już upokorzonym przebiegiem wojny z Irakiem.

Mecze z Francuzami regularnie wywołują u Anglików

objawy niekontrolowanego patriotyzmu.

Polityka 25.2004 (2457) z dnia 19.06.2004; Społeczeństwo; s. 97
Reklama