Archiwum Polityki

Gdynia wierzy łzom

Jury gdyńskiego festiwalu, przyznając najważniejszą nagrodę „Małej Moskwie”, dało najwyraźniej do zrozumienia, że dzisiaj należy popierać filmy podejmujące ważne tematy, ale jednocześnie skierowane do szerokiej widowni.

Tegoroczne jury miało komfort, o jakim poprzednicy w minionych latach mogli tylko pomarzyć. W konkursie głównym znalazło się przynajmniej kilka wartościowych filmów, w tym trzy tytuły pokazywane wcześniej na międzynarodowych festiwalach: „Cztery noce z Anną” Jerzego Skolimowskiego (Cannes), „Rysa” Michała Rosy (Wenecja) i „33 sceny z życia” Małgorzaty Szumowskiej, nagrodzone Srebrnym Lampartem w Locarno. Wydawało się, że właśnie spośród tej trójki wyłoniony zostanie zwycięzca.

Polityka 39.2008 (2673) z dnia 27.09.2008; Ludzie; s. 115
Reklama