Archiwum Polityki

Ściąganie wciąga

Stara matura odchodzi w niesławie: przecieki tematów, powtórka egzaminu w Opolu. Ale kłopot jest poważniejszy: nagminne ściąganie, podrabiane licencjaty, kupowane prace magisterskie, plagiaty nawet wśród uniwersyteckiej profesury, to w Polsce wciąż dowody raczej sprytu niż oszustwa.

Tegorocznym maturzystom mogło się odechcieć dojrzałości, gdy widzieli, co z ich egzaminem wyprawiają dorośli. W Bydgoszczy nauczyciel zgubił maturalne prace (spadły z roweru, potem się znalazły), pracownice szkół w Kozienicach i w Radomiu miały wyłudzać łapówki za przychylność na egzaminie, a w Puławach nauczycielka podrzuciła synowi ściągę. Zadania z Lubuskiego, Zachodniopomorskiego, Wielkopolskiego i Opolszczyzny przed maturą można było przeczytać w Internecie, co w Opolu doprowadziło do powtórki egzaminu z polskiego i matematyki.

Polityka 22.2004 (2454) z dnia 29.05.2004; Temat Tygodnia; s. 19