Archiwum Polityki

Planeta NRD

W Niemczech wraca NRD jako rozrywkowa rupieciarnia nostalgicznych wspomnień z nierealnej planety. To zjawisko ogarnia nie tylko nowe landy. Kultowy film roku „Good bye, Lenin” przyciągnął ponad 6 mln widzów, z tego połowę na zachodzie Niemiec.

Po „Go, trabi go” i „Alei Słonecznej” jest to kolejna komedia o życiu codziennym Enerdowców zagubionych po rozwianiu się niechcianej, a jednak jakoś tam przytulnej – przynajmniej na ekranie – republiki. Na dobrą sprawę jest to film o kłamstwach w czasie pokoju. 7 października 1989 r., gdy Honecker hucznie obchodził 40 – ostatnie – urodziny NRD, a ludowa policja pałowała demonstrantów wyglądających Gorbaczowa niczym zbawiciela, do szpitala trafia nieprzytomna kobieta: mógł ją potrącić policyjny samochód, mogła dostać zawału na widok syna w policyjnej suce.

Polityka 45.2003 (2426) z dnia 08.11.2003; Kultura; s. 72
Reklama