Archiwum Polityki

Wybiera środek

Zgodnie z wiedzą politologów partia rządząca w Białym Domu powinna przegrać wybory parlamentarne w połowie kampanii prezydenckiej, bo zawsze przegrywa. Toteż bardzo dobry rezultat Demokratów w wyborach uzupełniających do Kongresu to nie lada wyczyn; sytuacja tej partii - w związku z miłosnym skandalem prezydenta Clintona - była wyjątkowo trudna. A może zmienili się wyborcy?

Po publikacji raportu prokuratora Kennetha Starra oczekiwano, że Demokraci poniosą w wyborach klęskę. W atakowaniu Clintona Republikanie przebrali jednak miarę, wykazując zadziwiającą głuchotę na głos społeczeństwa, które szybko miało dość pomiatania prezydentem. Na tydzień przed głosowaniem Grand Old Party, jak określa się Republikanów, nadała w telewizji ogłoszenia przypominające, że Clinton kłamał. Zmobilizowało to tylko najbardziej lojalny elektorat Demokratów - Afroamerykanów i członków związków zawodowych, którzy tłumnie stawili się w lokalach wyborczych i przeważyli szalę.

Polityka 46.1998 (2167) z dnia 14.11.1998; Wydarzenia; s. 15