Archiwum Polityki

Hamlet na pół etatu

Krajowy Urząd Pracy podaje, że w ubiegłym roku na zasiłku dla bezrobotnych było dwunastu lalkarzy, osiemnastu aktorów dramatycznych, czternastu aktorów estradowych, pięciu filmowych i trzech pantomimicznych. Nie znaczy to, że wszyscy pozostali mają pracę. W ogóle w tej branży typowe kategorie określające stosunek do pracy zawodzą: są bowiem aktorzy bez etatu stale bardzo zajęci i tacy, którzy mają stałe zatrudnienie, a od wielu sezonów nie stali na scenie. Oczywiście, w najgorszej sytuacji są ci, którzy nie mają ani etatu, ani pracy.

Tak popularni aktorzy jak Joanna Szczepkowska, Bogusław Linda, Cezary Pazura nie są na etacie w żadnym teatrze, ale tylko dlatego, że sami tego nie chcą. Z całą pewnością jednak nie można o nich powiedzieć, że są bezrobotni. Po prostu wolą występować gościnnie w kilku teatrach albo w filmie i nie zamykać sobie żadnych drzwi. Maciej Orłoś, Krzysztof Ibisz, Jacek Skiba, Jolanta Pieńkowska, Krzysztof Luft nie czekając na "dziękuję", od razu postawili na dziennikarstwo.

Polityka 28.1998 (2149) z dnia 11.07.1998; Kultura; s. 48