Archiwum Polityki

Przychodzi biznes do etosu

Na pytanie: „O co chodzi w aferze Rywina?”, popularna w Warszawie teoria głosi, że obecnie chodzi o osłabienie „Gazety Wyborczej” i ograniczenie potężnych wpływów Adama Michnika. Inaczej – nieważne, kto z czym do kogo przyszedł, ale kto i jak z tego wyjdzie.

Spontanicznie, pod hasłem „przyłożyć Michnikowi”, ukształtowała się szeroka koalicja polityków i publicystów, od prawicy do lewicy. Każdy ma jakieś porachunki z „Gazetą”, która wyrosła na najpotężniejsze medium w kraju, nieustannie przez 12 lat strofując i pouczając, silniejsza niż jakakolwiek partia, niż kolejne rządy. Teraz nadarzyła się wyjątkowa okazja, aby drażniący etos zaatakować od strony biznesu.

W „setce najbardziej wpływowych Polaków” opublikowanej przez tygodnik „Przegląd” Adam Michnik został umieszczony na 5 miejscu, za prezydentem, premierem, prymasem i marszałkiem Sejmu; można zastanawiać się, czy aby nie został niedoceniony.

Polityka 5.2003 (2386) z dnia 01.02.2003; Kraj; s. 24