Archiwum Polityki

Gwałt na kinie

Porno ma podniecać. Natomiast kino artystyczne, które coraz częściej zajmuje się patologiami, pornografią nie jest. Czasem jednak trudno stwierdzić, czy obrazy seksualnych wynaturzeń służą sztuce, czy komercji.

Na polskie ekrany wchodzą dwa kontrowersyjne filmy z Francji, które stawiają widza przed dylematem. Chodzi o „Gwałt” debiutantki Virginie Despentes, oskarżanej o przemycanie pornografii w filmie mającym mówić o nędzy współczesnego świata, oraz „Nieodwracalne” Gaspara Noego z piękną Moniką Bellucci. W tym drugim filmie sadystyczne sceny gwałtu analnego trwają na tyle długo i są z taką drobiazgowością pokazywane, że można postawić reżyserowi nie tylko zarzut delektowania się łamaniem tabu w kinie artystycznym, ale i napawania się samym przedstawianiem tych działań.

Polityka 5.2003 (2386) z dnia 01.02.2003; Kultura; s. 61