Archiwum Polityki

W siedem dni dookoła Biblii

Wisła to górski kurort wczasowy, miasto Jerzego Pilcha i Adama Małysza oraz jedenastu zarejestrowanych wyznań i tyluż nieformalnych społeczności religijnych. Ciągle powstają nowe.

Wiślanin, mówią miejscowi, z Biblią w ręku na okrągło szuka własnej drogi do Absolutu. Religijnie nawykły do samodzielności. Kiedy zapytasz o doktrynę jego wiary, zacznie od słów: „Moim zdaniem w Biblii...”.

Zdarza się, że jednej niedzieli spotkasz człowieka w zborze luterańskim, a za pół roku w zielonoświątkowym. Za rok okaże się, że zarejestrował własne wyznanie i zajmuje się darmowymi egzorcyzmami. Jeśli w Wiśle trafisz na ateistę, to będzie nim zapewne ekspartyjny napływowy z Górnego Śląska.

Polityka 6.2003 (2387) z dnia 08.02.2003; Na własne oczy; s. 100