Archiwum Polityki

Zator

Strajk maszynistów trwał pięć dni i kosztował kolej 50 milionów złotych. 13,5 tysiąca ludzi sparaliżowało na tyle żelazne drogi, że stanęło 50 procent pociągów pasażerskich i 70 procent składów towarowych. Kolejowa burza przycichła, prawdopodobnie jednak tylko na chwilę. Nadal też aktualne pozostało pytanie o to, jak państwo powinno bronić się przed strajkowym szantażem wąskich grup pracowniczych, które mogą skutecznie zdezorganizować gospodarkę kraju?

Maszyniści parli do zwarcia z rządem od kilku miesięcy. W lutym Związek Zawodowy Maszynistów wystąpił do ministra transportu z 49 postulatami dotyczącymi wynagrodzeń, rent i emerytur, przepisów regulujących pracę na kolei itd. Minister podjął negocjacje, które toczyły się do 3 czerwca. Maszyniści przygotowali jednak drugi zestaw postulatów, które tym razem wysłali do premiera, ostrzegając, że "w przypadku braku pozytywnego stanowiska rządu" przystąpią do strajku generalnego.

Polityka 26.1998 (2147) z dnia 27.06.1998; Wydarzenia; s. 15
Reklama