Archiwum Polityki

Orła cień

Niemcy mają kłopot. Chcieliby być patriotami, a zarazem boją się swych narodowych uczuć. Podczas piłkarskich mistrzostw świata wybuchła w RFN kolejna dyskusja o dumie narodowej i kosmopolityzmie. „Świat z wizytą u przyjaciół” – brzmi hasło tych mistrzostw.

Na Unter den Linden – tej alei niemieckiej pewności i niepewności siebie – dwóch chłopaków w oliwkowym kabriolecie BMW powiewa ogromnym sztandarem Republiki Federalnej. Czerń jak zwykle dość niezgrabnie przydusza czerwień i żółć. Ale w tej piłkarskiej euforii nie ma nic groźnego. Na ulicach Niemcy w koszulkach różnych krajów i z różnymi flagami narodowymi. Jedynie w Monachium chuligani pogonili niemieckiego slawistę, bo był w niemieckim trykocie, a niósł polską flagę.

Polityka 27.2006 (2561) z dnia 08.07.2006; Świat; s. 50