Archiwum Polityki

Salon z kuchnią

Cannes to wciąż najbardziej snobistyczny, ale jednocześnie najważniejszy festiwal na świecie. Filmy tu pokazywane wyznaczają trendy i mody, tu o Złotą Palmę walczą najwspanialsi reżyserzy z całego świata. W tym roku również nie zabrakło wielkich nazwisk. Międzynarodowe jury obradujące pod przewodnictwem chińskiego reżysera Wonga Kar-waia główną nagrodę przyznało wybitnemu brytyjskiemu reżyserowi Kenowi Loachowi, autorowi filmu „Wiatr buszujący w jęczmieniu”.

To pierwsza tak znacząca nagroda w dorobku tego zasłużonego brytyjskiego reżysera, twórcy m.in. „Kesa”, „Wiatru w oczy”, „Ziemi i wolności”. Filmy Loacha od lat trafiają na najbardziej liczące się festiwale, nie zawsze jednak spotykały się z dobrym przyjęciem. Do autora przylgnęła nawet etykietka lewaka, co nie jest dobrze postrzegane przez miłośników kina pozostającego poza wpływami wszelkich ideologii. Tym razem Loach też nie był faworytem – za takich uchodzili przede wszystkim Hiszpan Pedro Almodovar i Meksykanin Alejandro Gonzalez Inárritu – ale werdykt jury przyjęty został ze zrozumieniem.

Polityka 22.2006 (2556) z dnia 03.06.2006; Społeczeństwo; s. 118
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >