Archiwum Polityki

Jednak cieplej

Po 8 latach przerwy, jakie minęły od wizyty Borysa Jelcyna, i pierwszy raz od czasu przyjęcia naszego kraju do NATO, do Polski przyjeżdża prezydent Rosji. Witamy go serdecznie, bo – zwłaszcza po 11 września – najwyraźniej dokonał za Rosję strategicznego wyboru, kierując swój kraj ku Zachodowi. Dla Rosji to obiektywnie również wizyta ważna jako pierwsza po 11 września w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, tej sławnej „bliskiej zagranicy”, jeszcze niedawno tak krytykowanej za nazbyt gorliwą orientację prozachodnią.

Władimir Putin robi piękny gest: składa wieniec pod pomnikiem Powstania Warszawskiego, tej wielkiej narodowej tragedii, w której ówczesna stalinowska Moskwa odegrała rolę niechlubną. Ale też przyjeżdża do Warszawy 17 stycznia – w rocznicę, kiedy Armia Czerwona w 1945 r. odbiła hitlerowskim Niemcom ruiny miasta – i prezydent Aleksander Kwaśniewski swoim wieńcem na cmentarzu poległych żołnierzy ZSRR słusznie przypomni o złożoności losów naszego wiecznego sąsiedztwa.

Polityka 3.2002 (2333) z dnia 19.01.2002; Wydarzenia; s. 16
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >