Archiwum Polityki

Ziemia wasza i nasza

Wysokie ceny gruntów zmuszają holenderskich rolników do emigracji, dlatego to właśnie rząd Holandii, a nie jak się powszechnie w Polsce sądzi – Niemiec, sprzeciwiał się dłuższej ochronie polskich gruntów po wejściu Polski do Unii. Bo głównie Holendrzy są zainteresowani przeniesieniem swoich gospodarstw do Polski i na Węgry.

Johnny E. wrócił tylko na kilka świątecznych dni do rodzinnego miasta Denekamp na pograniczu niemiecko-holenderskim. Johnny jest holenderskim rolnikiem, ale ziemię porzucił już ponad rok temu. Stała się ona w Holandii bardzo droga, za hektar gruntów rolnych płaci się 30 tys. euro, dziesięć razy więcej niż w Polsce. A jest jej coraz mniej: miasta wciąż się rozszerzają, powstają nowe autostrady i dzielnice przemysłowe. W ciągu 20 lat liczba gospodarstw rolnych skurczyła się o połowę, za to cena ziemi wzrosła ponaddwukrotnie. Do tego dochodzą coraz nowe przepisy fitosanitarne, wymogi jakości i ochrony środowiska, które zwiększają koszty. Jakby tego było mało, epidemia szalonych krów i pryszczycy spustoszyła rolnicze serce Holandii między Enschede i Apeldoorn. Nic dziwnego, że ostatnio coraz więcej rolników zgłasza się do wpływowego holenderskiego Związku Rolników z prośbą, aby im pomógł emigrować.

Johnny’ego na wyjazd namówił znajomy, Herman Hendriks, mieszkający w Denekamp, ale pracujący w Niemczech współwłaściciel firmy doradczej PPB Agro Service. Świadczy ona kompleksowe usługi dla emigrujących rolników, pragnących udać się do wschodnich landów Niemiec, ale ostatnio też do Polski i Węgier. W niskim podłużnym budynku w dolnosaksońskiej miejscowości Nordhorn Hendriks kontraktuje zarządców dla majątków w Meklemburgii, informuje o kontaktach z polską Agencją Rolną Skarbu Państwa i o przepisach obowiązujących na Węgrzech. Zainteresowanie Polską na razie nie jest zbyt duże. – W Polsce trzeba dużo załatwiać po cichu, trzeba znać mentalność, język, a przepisy są dość restrykcyjne; ponadto Holendra nie interesuje dzierżawa ziemi, on chce ją kupić, żeby mieć pewność – tłumaczy Hendriks, który osobiście zna kilkunastu rolników, jacy osiedlili się w Polsce i na Węgrzech; jeden z szefów holenderskiego Związku Rolników kupił nawet gospodarstwo w Rosji.

Polityka 3.2002 (2333) z dnia 19.01.2002; Świat; s. 42
Reklama