Archiwum Polityki

Demony są zmęczone

Czwartą RP rządziły demony zrodzone w głowie Jarosława Kaczyńskiego. To one stworzyły mit założycielski PiS. One wygrały wybory prezydenckie oraz parlamentarne. One dyktowały polityczną agendę ostatnich dwóch lat. I także to one mają wygrać dla PiS wybory nadchodzące. Ale się zmęczyły. I co teraz?

Fanfary jak na dworze króla Artura. Owacje i falujące flagi jak na gierkowskiej masówce. Okrzyki: zwyciężymy – jak na wiecach Fidela. I podniesione ku górze dłonie z palcami ułożonymi w V – jak wtedy, gdy chodziło o to, by pokonać wschodnie Imperium Zła. W takiej oprawie otoczony przez rosłych ochroniarzy premier Jarosław Kaczyński wkraczał na scenę gdańskiej Hali Olivii. Wkraczał, by tchnąć nową moc we własne szeregi. Wkraczał, by jeszcze raz rzucić złu rycerską rękawicę.

Polityka 35.2007 (2618) z dnia 01.09.2007; Temat tygodnia; s. 21
Reklama