Archiwum Polityki

Szczerze ucząc

Rozmowa z Jarosławem Klejnockim, polonistą, poetą i prozaikiem, o tym, dlaczego nauczyciele jeszcze się nie zbuntowali

Ewa Winnicka: – Co pan myśli o nowym ministrze i Ministerstwie Edukacji Narodowej?

Jarosław Klejnocki: – Cudownie byłoby nie myśleć o ministrze edukacji jako o postaci politycznej. Teraz za wszelką cenę ministerstwo udowadnia konieczność swego istnienia, więc jest narzędziem gier politycznych. Z mojej perspektywy to jest moloch, który siłą inercji się porusza. Zmusza nauczycieli do produkowania biurokracji, która zabiera czas na uczenie. Chętnie rozwiązałbym tę instytucję.

Polityka 35.2007 (2618) z dnia 01.09.2007; Ludzie; s. 80
Reklama