Archiwum Polityki

Atmosferka

Żyjemy w klimacie radykalnej zmiany. Zwolnienia, awanse, degradacje – często dokonują się z naciąganiem prawa, nonszalancko, bez jasnych kryteriów, a właściwie według jednego – czy jesteś wystarczająco za i wystarczająco swój. To budzi lęk. Obywatele IV RP – niczym na plakatach PiS – wolą nie patrzeć nikomu w oczy.

Im bardziej władza zwalcza „układ”, tym bardziej on się rozrasta. Zmiany na szczeblu politycznym już nie wystarczą. Premier, uzasadniając zwolnienia w administracji, dzieli się podejrzeniami, że przejęty aparat urzędniczy może sabotować decyzje nowej władzy. Więc każdy, kto pracuje dłużej niż rok, staje się z urzędu podejrzany.

W państwowym radiu każą przynosić kwity z IPN. Kto był kiedykolwiek zarejestrowany (nawet bez swojej wiedzy) jako źródło informacji – straci pracę.

Polityka 37.2006 (2571) z dnia 16.09.2006; Kraj; s. 27
Reklama