Archiwum Polityki

Jak ugłaskać niedźwiedzia

Rosja pokłóciła się z Ameryką. Retoryka prezydenta Putina przypomina czasy zimnej wojny. Waszyngton wyciąga jednak pojednawczo rękę. Zaplanowana na 16 lipca wizyta prezydenta Kaczyńskiego w USA i temat tarczy w Polsce mogą stać się ofiarami tych zabiegów o zgodę.

W jeziorze w Kennebunkport Putin złowił sporego okonia. Jego gospodarz George Bush wrócił z pustymi rękami. Z wędkowaniem jak z życiem – Putin nabił kolejne punkty: jako pierwszy zagraniczny przywódca gościł w rodzinnej rezydencji Bushów, mimo porównania Ameryki do Trzeciej Rzeszy. Bush nie zyskał niczego poza wyciszeniem rosyjskiej retoryki i podtrzymaniem pozorów, że Rosja pozostaje partnerem Ameryki. W rzeczywistości staje się jej adwersarzem, od którego oczekiwać można jedynie przestrzegania reguł twardej gry.

Polityka 28.2007 (2612) z dnia 14.07.2007; Świat; s. 52
Reklama