Archiwum Polityki

Kopytko Kasztanki

Największą atrakcją dla szkolnych wycieczek w stolicy w dalszym ciągu są Łazienki, lotnisko i Stare Miasto. Starsze pokolenie chętnie ogląda Zamek Królewski i grób ks. Jerzego Popiełuszki. Popularność traci Pałac Kultury i Nauki, gdzie za sam wjazd na 30 piętro, bez zwiedzania pałacowych sal, płaci się już 9 (ulgowo) i 15 zł. Zdaniem przewodników z warszawskiego biura Trakt, najchętniej zwiedza się te miejsca, do których można wejść za darmo (Sejm, Cmentarz Powązkowski, gmach giełdy).

Zapraszam na spacer po nieco innej Warszawie, gdzie nie będzie Wilanowa, Łazienek, Sejmu i Starówki, a pojawią się miejsca mniej znane lub zapomniane. Wędrówkę rozpoczniemy na południu Warszawy od pałacu w Natolinie. W 1945 r. przejęło go Muzeum Narodowe, które po renowacji pomieszczeń musiało pałac oddać na rządową rezydencję. W połowie lat 50. zaczął tu przyjeżdżać dygnitarski plebs, od szczebla wiceministra i zastępcy kierownika wydziału KC w górę.

Polityka 28.2001 (2306) z dnia 14.07.2001; Kraj; s. 20