Archiwum Polityki

Lepper w rządzie, agenci wszędzie

Po trwającym 25 dni kryzysie rządowym każde z ugrupowań zaczyna dopiero liczyć zyski i straty. PiS, przywracając wyrzuconego Leppera, niewątpliwie straciło. Nieco zyskał sam Lepper, którego wyborcy z pewnością nie zrozumieliby aliansów z PO. I jednak co wicepremier, to wicepremier. Nabrał pewności Giertych. Opozycja tradycyjnie jest niezdecydowana i podzielona.

Ostatecznego rachunku jeszcze nie znamy i nie znają go nie tylko ugrupowania tworzące koalicję, ale również opozycyjne. Na razie wszyscy chcą dotrwać do 12 listopada, do wyborów samorządowych. To będzie pierwszy prawdziwy sprawdzian, już nie sondażowy, ale mierzony w realnie liczonych głosach obywateli, zwłaszcza w sejmikach, gdzie wybory są partyjne, i w wielkich miastach, gdzie są prestiżowe. To będzie też rozdanie ważnej części władzy w terenie, a więc stworzenie możliwości przetrwania i umacniania się poszczególnych partii.

Polityka 43.2006 (2577) z dnia 28.10.2006; Temat tygodnia; s. 23
Reklama