Archiwum Polityki

Yalla Hezbollah!

W Libanie coraz częściej słychać głosy, że życie każdego psa z izraelskim rodowodem warte jest więcej niż życie Libańczyka, nie daj Boże szyity.

Prawie 400 zabitych, tysiące rannych, setki tysięcy uchodźców i blisko 4 mln śmiertelnie przerażonych Libańczyków – tak do tej pory wypada rachunek wystawiony przez Izrael narodowi libańskiemu za porwanie dwóch izraelskich żołnierzy przez Hezbollah.

W Libanie każdy się zastanawia, czy nie wystarczy zrównanie z ziemią całego południa kraju, zbombardowanie międzynarodowego lotniska w Bejrucie, portów i najważniejszych dróg krajowych prowadzących do Syrii.

Polityka 31.2006 (2565) z dnia 05.08.2006; Świat; s. 46