Archiwum Polityki

Gitarzystę zatrudnię

Bezrobocie w Polsce sięgnęło niebezpiecznego pułapu 16 proc. Tym, którzy nie widzą dla siebie szansy w tradycyjnych pośredniakach, podpowiadamy: szukajcie w Internecie. Biura pośrednictwa pracy w sieci cieszą się coraz większą popularnością, są równie, a może i bardziej skuteczne niż tradycyjne. Na razie poprzez Internet szuka się głównie informatyków, ale powoli zaczyna się to zmieniać: pracę znalazł mechanik samochodowy, gitarzysta, kierowca.

Kiedy szefowie słynnej brytyjskiej agencji wywiadowczej MI-5 postanowili rozpocząć nabór do służby poprzez Internet, wywołało to spore poruszenie. – Jak to? – pytała prasa. – Najbardziej tajna z tajnych służb ma prowadzić coś w rodzaju filmowego castingu, na który mogą zgłosić się wszyscy? Przecież serwer MI-5 nie wytrzyma natłoku zgłoszeń, wysyłanych przez awanturników, którym praca w agencji kojarzy się wyłącznie z przygodami Jamesa Bonda.

Wkrótce okazało się jednak, że szefowie agencji mieli rację: rekrutacja poprzez Internet daje większe szanse dotarcia do właściwych kandydatów niż nabór szeptany.

Polityka 23.2001 (2301) z dnia 09.06.2001; Gospodarka; s. 72