Archiwum Polityki

Głowa fachowa

Dwaj wysocy urzędnicy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie, dyrektor Jacek Pasternak i szef wydziału organizacji kadr i nadzoru Jerzy Wilk, sami zostali bezrobotnymi. Ostatnio przyjęto ich do robót publicznych, prawda że umysłowych. Niebawem pewnie dołączy do nich trzeci z& zespołu, były wicedyrektor tego urzędu Roman Fedyna, któremu kończy się trzymiesięczny okres wypowiedzenia.

O tym, że chcą się pozbyć Pasternaka, wiadomo było u marszałka województwa od chwili, kiedy Wojewódzki Urząd Pracy przeszedł pod skrzydła samorządowe. Mówiono krótko: Grubego trzeba załatwić, bo się stawia. – Adam Pawluś, dyrektor urzędu marszałkowskiego, powtarzał głośno, że musi wykończyć Pasternaka i wiedzieliśmy, że tak się stanie, bo to jego hobby – opowiadają urzędnicy. Wilka postrzegano jako człowieka drużyny Pasternaka, więc jego odejście było w tej sytuacji oczywiste.

Polityka 21.2001 (2299) z dnia 26.05.2001; Kraj; s. 24