Archiwum Polityki

Proteza sprawiedliwości

Po 12 latach od terrorystycznego zamachu na amerykański samolot pasażerski zapadł wyrok skazujący jednego rzekomego agenta libijskich tajnych służb. Drugi został uniewinniony. Z góry natomiast było wiadomo, że nigdy nie padnie nazwisko prawdziwego mordercy, to znaczy zleceniodawcy tej zbrodni. Nawet szkoccy sędziowie są bezsilni wobec polityki.

Chociaż wybuch bomby rozerwał samolot na wysokości 10 kilometrów nad ziemią, drobiazgowe ekspertyzy mikroskopijnych szczątków pozwoliły ustalić nie tylko jakiego materiału wybuchowego użyto, jakiego detonatora, nie tylko w jakiej walizce go umieszczono (brązowej, marki Samsonite), ale jeszcze jakiej produkcji i marki były w tej walizce ubrania: biała koszula modelu Abanderado, kremowa piżama, marynarka w jodełkę i brązowe spodnie. Znaleziono nawet fragmenty instrukcji radiomagnetofonu Toshiba RT-SF 16, w którym bomba była schowana.

Polityka 6.2001 (2284) z dnia 10.02.2001; Wydarzenia; s. 16