Archiwum Polityki

Wielki Małysz, małe pieniądze

Puchar Świata w skokach narciarskich ma znacznie krótszą tradycję niż puchary w narciarstwie alpejskim. Bo skoki były nudne. Dopiero telewizja wyegzekwowała dramaturgię, która trzyma widzów w napięciu.

Dziś czas reklamowy w trakcie transmisji skoków stał się droższy niż podczas relacji ze zjazdów czy slalomów i jest chętnie wykorzystywany. 90-sekundowe przerwy w skokach wynikają nie z przyczyn technicznych. W telewizjach komercyjnych ten czas jest rygorystycznie i ściśle zaplanowany (co dziesięć skoków) i wykorzystywany wyłącznie na reklamę. Ceny urosły także w wyniku naporu stacji telewizyjnych, które wymogły na Międzynarodowej Federacji Narciarskiej FIS niemal całkowitą rezygnację z konkursów organizowanych na skoczniach o punkcie konstrukcyjnym mniejszym niż 115 m.

Polityka 5.2001 (2283) z dnia 03.02.2001; Społeczeństwo; s. 81