Archiwum Polityki

W pośpiechu, bez oddechu

Stołeczną gminą Centrum rządzi (czy raczej próbuje) komisarz z nadania premiera i zgodnie z przewidywaniami wprowadza w skomplikowaną strukturę stolicy jeszcze większy chaos. To, co miało być podobno uporządkowane, jest jeszcze bardziej zabałaganione. Nie jest bowiem prawdziwe twierdzenie, że przyczyną ustanowienia komisarza był administracyjny nieporządek i zły ustrój Warszawy. W tej politycznej przepychance zły rzeczywiście ustrój nie odgrywa akurat żadnej roli. Tu chodzi wyłącznie o partyjny interes AWS, która wprawdzie w stolicy wygrała wybory, ale okazała się niezdolna do tworzenia koalicji i współrządzenia.

Ustanowienie komisarza nadało jednak nowy impuls pracom nad zmianą warszawskiego ustawodawstwa. Rząd po raz pierwszy od lat poczuł się odpowiedzialny za przedstawienie projektu nowej ustawy dla stolicy. Niestety, po raz kolejny przy ustroju miasta zaczyna się majstrować w atmosferze politycznego podniecenia i niemożności porozumienia się polityków, podsycanej przez nieudacznego komisarza, który przyszedł najwyraźniej tropić afery i niby afery, a nie zajmować się gminą.

Tymczasem spór o ustrój Warszawy, który „świętuje” swe dziesięciolecie wraz z całą reformą samorządową, potrzebuje politycznego spokoju i politycznego porozumienia.

Polityka 23.2000 (2248) z dnia 03.06.2000; Kraj; s. 20