Archiwum Polityki

 Ostatni powrót

„Mikołaj Mikołajewicz Mikołajczyk” – tak Cat-Mackiewicz zatytułował swoją broszurę wydaną w 1945 r. w Londynie; „kawaler jałtański” – takim przezwiskiem napiętnowała byłego premiera większość Polaków przebywających wówczas na Zachodzie. Ale gdy ów „renegat” zjawił się w kraju, wszędzie witały go entuzjastyczne tłumy, a okrzyk „Niech żyje Mikołajczyk!” pojawiał się podczas każdej nieomal przeciwrządowej manifestacji.

I tak właściwie pozostało do dziś: dla jednych Mikołajczyk jest zdrajcą, dla innych – patriotą. Przeciwieństwa te wpisują się w dylemat idealizm–realizm, który w historii Polski ma tradycję ugruntowaną co najmniej od schyłku XVIII w. Konfrontowały się z nim kolejne pokolenia Polaków, nie brakowało oczywiście takich, którzy idealizmem osłaniali intelektualną miałkość, i takich, którzy realizmem pokrywali strach lub serwilizm.

Mikołajczyka z całą pewnością można zaliczyć do „realistów”.

Polityka 23.2000 (2248) z dnia 03.06.2000; Historia; s. 82