Archiwum Polityki

Gaszenie świecznika

Miesiąc po zamachu na Żeljka Rażnatovicia – Arkana zastrzelony został minister obrony Jugosławii Pavle Bulatović. Komentatorzy podzielili się na dwa obozy – za zbrodnią stoi albo Slobodan Miloszević (to jednak niezbyt prawdopodobne), albo czarnogórska mafia. Organizacja coraz silniejsza, współpracująca z mafią włoską i – co najważniejsze – związana z wpływowymi lokalnymi politykami.

Do zabójstwa doszło, jak i w wypadku Arkana, w restauracji. Bulatović bez żadnej ochrony, wraz z przyjaciółmi, także należącymi do politycznego establishmentu, brał udział w przyjęciu z okazji 50-lecia klubu sportowego Rad. Nieznany sprawca (prawdopodobnie nie działał sam) wystrzelił serię z kałasznikowa w stronę ministra oraz generała Vuka Odbradovicia i właściciela restauracji Mirka Kneżevicia. Dwóm ostatnim udało się przeżyć, natomiast Bulatović wykrwawił się na śmierć.

Polityka 9.2000 (2234) z dnia 26.02.2000; Świat; s. 44