Archiwum Polityki

Kolorowe boiska

W jesiennej rundzie ligowych rozgrywek piłkarskich mieliśmy do czynienia z istnym najazdem obcokrajowców: w 16, na ogół biednych, klubach polskiej pierwszej ligi wystąpiło 91 zagranicznych piłkarzy. Kosztowali niemal 4 mln euro. A ich zarobki rocznie prawie drugie tyle. Czy to dobry interes?

Rozsądnie wkomponowane do składu zagraniczne gwiazdy wpływają na urozmaicenie stylu, na poziom gry. Włoski Milan z przełomu lat 80. i 90. pięknie grał głównie dzięki trójce Holendrów: Marco van Bastenowi, Ruudowi Gullitowi i Frankowi Rijkaardowi. Ale dzięki tej trójce, a nie całej drużynie z importu, jak to się dziś w futbolu zdarza. Z końcem bowiem 1995 r. nastąpiło w Europie (na mocy tzw. prawa Bosmana, od nazwiska zawodnika) wyraźne złagodzenie przepisów zatrudniania cudzoziemców.

Polityka 47.2006 (2581) z dnia 25.11.2006; Społeczeństwo; s. 102