Archiwum Polityki

Ostry przepał

1 marca, już piąty raz w tym roku, wzrosły ceny paliw. Tym razem stało się tak za sprawą podwyżki podatku akcyzowego (drugiej w tym roku). Kilka dni wcześniej Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe, tłumacząc to koniecznością zapobieżenia rosnącej inflacji. Jej źródłem – zdaniem RPP – obok drożejącej żywności są podwyżki cen paliw i podatków pośrednich. Wygląda na to, że znaleźliśmy się między młotem a kowadłem: musimy zaspokajać rosnące apetyty naftowych szejków i polskiego fiskusa. Czy polska gospodarka to wytrzyma?

W ciągu minionych dwunastu miesięcy benzyna zdrożała o ponad 50 proc.– w lutym ’99 za litr bezołowiowej płaciliśmy 1,84 zł, dziś cena doszła już do 3 zł. Powodem tego jest niespotykany wzrost cen ropy naftowej na rynkach światowych. Producenci tego surowca zrzeszeni w OPEC zwarli szeregi, ograniczyli wydobycie sprawiając, że cena baryłki ropy z 9,80 dolara w grudniu 1998 r. pod koniec lutego br. doszła już do 28 dolarów. Tak wysokich cen nie notowano od kilkunastu lat.

Polityka 11.2000 (2236) z dnia 11.03.2000; Gospodarka; s. 80