Archiwum Polityki

Człowiek z ekranu

Ekran to symbol naszych czasów. Mamy go w domu, w pracy, w telefonie, na ulicy, w sklepie, w taksówce. Niczym orwellowski Wielki Brat, towarzyszy nam przy każdej życiowej aktywności. Zastępuje stopniowo książkę i gazetę, a przekaz wideo staje się dominującą formą komunikacji międzyludzkiej. Wygląda na to, że wiek XXI będzie wiekiem ekranu. Jak zmieni to nasze życie, pracę, sposób spędzania wolnego czasu?

Ekrany wkraczają w kolejne sfery naszego świata, wręcz nas osaczają. Co najmniej jeden nosimy cały czas ze sobą – w telefonie. Coraz więcej ludzi nie rozstaje się też z laptopem, palmtopem czy komunikatorem takim jak BlackBerry. W pracy ślęczymy przed monitorem. W domu świeci nam komputer. I co najmniej jeden telewizor, bo coraz częściej jest ich więcej. Bywa, że kolejne są montowane – mimo sprzeciwu psychologów – w dziecinnym pokoju. Zazwyczaj jest do nich dodatkowo podłączana konsola do gier.

Polityka 48.2006 (2582) z dnia 02.12.2006; Raport; s. 4