Archiwum Polityki

Felietony z kuchni

Nie tylko maturę, ale i wyższe studia można zrobić nie ruszając się z kuchni. Do takiego wniosku upoważnia mnie lektura książki Ludwika Stommy. Zabierałem się do niej bez specjalnego przekonania, ponieważ nie przepadam za zbiorami felietonów uprzednio publikowanych w prasie. Szybko jednak przekonałem się, że „Dzieje smaku” wyrastają, i to znacznie, ponad tę kategorię ulotnych gazetowych utworów. Nie dość, że atrakcyjne w czytaniu, pełne dowcipu, zaskakujących puent i nieprawdopodobnych, acz prawdziwych informacji, to jeszcze pouczające.

Polityka 22.2003 (2403) z dnia 31.05.2003; Kultura; s. 53
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >