Archiwum Polityki

Ani kroku wstecz

Jałta, Katyń, Powstanie Warszawskie, rok 1939, rok 1945 – w sześćdziesiątą rocznicę zakończenia wojny mamy z Rosją wielki polityczny spór o historię. Rzecz nie tylko w – niejako naturalnym – odmiennym spojrzeniu Moskwy i Warszawy na przeszłość. Wspólny dialog zasadniczo utrudnia fakt, iż mimo ogromnej pracy podjętej przez rosyjską historiozofię jeszcze od czasów pierestrojki, wiele propagandowych dogmatów, półprawd i jawnych przeinaczeń cechuje zadziwiająca trwałość. Dowodem tego są rosyjskie podręczniki szkolne.

Szkoła numer 605 w Zielonogrodzie, przemysłowym przedmieściu Moskwy. Marzec 2005 r. 11 klasa. Jeden ze specjalnego rocznicowego cyklu wykładów poświęconych 60. rocznicy Wielkiego Zwycięstwa.

W klasie wisi mapa świata z nagłówkiem Wielka Wojna Ojczyźniana i II wojna światowa, z zaznaczonymi kierunkami działań wojsk i liniami frontów. W odcieniach czerwieni odwzorowani są alianci, na niebiesko – oś. W Europie Środkowej same dziwolągi: Litwa, Łotwa i Estonia purpurowe jak cały ZSRR i już w jego składzie z adnotacją: „W 1940 r.

Polityka 18.2005 (2502) z dnia 07.05.2005; Raport; s. 4