Archiwum Polityki

Bez wierzb, żubra i żubrówki

Dobiega końca sezon kultury polskiej we Francji – największe tego typu przedsięwzięcie promocyjne w ostatnich dziesięcioleciach. Prezentacja odbywała się pod hasłem „Nova Polska” – nieco dziwacznym, bo niby w jakim to jest języku? Niemniej stanowiła zapowiedź nowej strategii pozyskiwania zagranicznej publiczności dla naszej kultury. Na ile udaną?

Na podbój Galii i okolic wyruszyło około 2500 polskich artystów, którzy przygotowali ponad 800 imprez: koncertów, wystaw, spektakli teatralnych i przeglądów filmowych. Cel był bardzo ambitny: przekonać w skali masowej Francuzów do naszej kultury i sprawić, by interesowali się nią także w przyszłości. Nie chodziło więc o artystyczną wizytę kurtuazyjną, ale o zaciekawienie, a następnie zaanektowanie na dłużej serc i umysłów miłośników żabich udek.

Wyzwanie było trudne z co najmniej dwóch powodów i nawet zawrotny jak na polskie warunki budżet przedsięwzięcia w wysokości 16 mln zł (mniej więcej drugie tyle dołożyli Francuzi) nie gwarantował wcale powodzenia.

Polityka 1.2005 (2485) z dnia 08.01.2005; Kultura; s. 58