Archiwum Polityki

Może być pięknie

Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości

Janina Paradowska: – Wszyscy zastanawiają się: jaki plan ma dziś Jarosław Kaczyński?

Jarosław Kaczyński: – Powtarzam: wbrew temu, co się mówi, podstawowym planem była koalicja z PO. Walcząc, żebyśmy nie musieli się całkowicie podporządkować Platformie, chciałem doprowadzić do takiej relacji, żeby w wyborach nasze siły były mniej więcej porównywalne. Liczyłem się z przegraną w wyborach parlamentarnych i bardzo liczyłem na zwycięstwo brata w wyborach prezydenckich. To było realistyczne. Byłem więc przekonany, że dojdzie do koalicji.

To już było, minęło. Co dalej?

Te rzeczy się jednak ze sobą łączą. Koalicja z PO się nie udała i trzeba było przyjąć inne, wcześniej nie brane pod uwagę rozwiązanie. Ono zostało skonstruowane i oczywiście związane są z tym niemałe trudności. Dziś głównie myślę, jak je pokonać.

Obecnie pytanie podstawowe brzmi: czy uda się ten parlamentarny, ale nie koalicyjno-rządowy, układ utrzymać i naprawić mechanizm, który do 29 grudnia działał dobrze. Próbujemy to robić, prowadzimy rozmowy, ale nie mamy jasności, gdyż wiele spraw na poziomie rozmów gabinetowych wygląda inaczej niż na poziomie publicznych deklaracji.

Publicznie każdy pręży muskuły...

No więc właśnie. I nie wiem, czy pomysł naprawy i ulepszenia tego układu powiedzie się.

Co można ulepszyć bez zawierania koalicji rządowej?

Można opisać to, co będziemy robili wspólnie, a co jest protokołem rozbieżności. PiS ma pakiet 12 ustaw, o których poparcie zabiega, dotyczą one nie tylko urzędu antykorupcyjnego, komisji prawdy i sprawiedliwości, ale przede wszystkim spraw gospodarczych, planowania przestrzennego, budownictwa, geodezji, rozwiązujących te problemy, bez których nie da się inwestować.

Polityka 2.2006 (2537) z dnia 14.01.2006; Rozmowa Polityki; s. 20
Reklama